Logowanie

30 października, wieczorową porą, w naszej szkole działy się rzeczy dziwne, zastanawiające, niewytłumaczalne. To miało być, jak co roku, tradycyjne spotkanie miłośników konkursu na najciekawsze przebranie halloweenowe. Zaczęło się całkiem niewinnie. W sali widowiskowej, uczniowie przystąpili do rywalizacji, prezentując oryginalne kostiumy, niebanalne makijaże, wymyślne rekwizyty. Jury oceniało kreatywność autorów, estetykę wykonania strojów i charakteryzacji oraz występy na scenie. Wyróżnieni uczniowie otrzymali dyplomy i nagrody rzeczowe, a ucieszyli się z nich: „Opętane siostry”, „Zombie hunters”, „Magic Maciek i Przerażający Dres”, „Scary sisters”, „Krwawa pielęgniarka”. Było przy tym sporo śmiechu i zabawy. Gdy spotkanie miało już zmierzać ku końcowi, okazało się, że w szkole zgasło światło. Zebrani poszli więc sprawdzić, co jest tego przyczyną. Widok, który ukazał się ich oczom, budził przerażenie. Na korytarzach leżały powywracane ławki i krzesła, wszędzie pełno było porozrzucanych kartek papieru, z sal dobywały się przerażające wycia, jęki i piski. W zwykle przyjaznych pomieszczeniach lekcyjnych, stały tym razem jakieś dziwne sprzęty, ściany wymazane zostały nieznaną, świecącą w ciemnościach substancją. Przez dziurkę od klucza można było dostrzec żyjące własnym życiem monitory, bez przerwy wyświetlające niepokojące filmowe obrazy.  Na szczęście w tym niecodziennym spacerze po szkole, uczniom towarzyszyli nauczyciele: K.Dudek, M.Klepacka, A.Lubińska, R.Łuc, którzy jak zwykle spokojni i opanowani, natychmiast przywrócili ład i porządek. Zasugerowali też, że to zapewne duch szkoły w taki sposób domagał się od uczniów codziennego wzorowego zachowania i większego zaangażowania w naukę. Gimnazjaliści uroczyście przyrzekli, iż postarają się spełnić te oczekiwania. Nie wyglądali przy tym na przestraszonych, wręcz przeciwnie, raczej na rozbawionych, bo to nie był taki strrrraaaaszny wieczór, na jaki się nastawili. Brawa dla członków Samorządu Uczniowskiego za pomysłowość i doskonałą organizację udanej zabawy.